
Centrum Nieruchomości w Słupsku prowadzi Klaudia Zacharska, właścicielka i założycielka biura. Pierwszy wspólny materiał nie dotyczył konkretnej nieruchomości, ale próby pokazania pracy agentów od środka.
Przez cały dzień jeździłem z zespołem pomiędzy nieruchomościami, spotkaniami u notariusza i rozmowami z doradcami kredytowymi. Nagrywałem kulisy pracy, których klient zazwyczaj nie widzi. Ten pierwszy materiał stał się początkiem kolejnych realizacji.
Projekt w skrócie
Od jednego dnia zdjęciowego do kolejnych realizacji
Pierwszy film miał podsumować dzień pracy biura i pokazać, ile dzieje się poza samym publikowaniem ogłoszeń. Zamiast przygotowanej wcześniej inscenizacji obserwowałem zespół w normalnym rytmie pracy i wybierałem momenty, które najlepiej opowiadały tę historię.
Później pojawiały się kolejne wspólne realizacje. Kiedy byłem na Pomorzu, Centrum Nieruchomości wykorzystywało tę okazję do przygotowania nowych materiałów. Nagrywaliśmy różne nieruchomości, ale również treści, których zadaniem było budowanie rozpoznawalności biura i pokazywanie charakteru zespołu.
Nie tylko kolejny film do ogłoszenia
Celem było podniesienie jakości treści publikowanych w internecie i rozbudowanie ofert o nowe sposoby prezentacji. Jednocześnie agenci chcieli docierać do odbiorców mniej schematycznie niż poprzez serię podobnych ogłoszeń.
Dlatego część materiałów skupiała się na sprzedaży konkretnej oferty, część na wizerunku biura, a inne świadomie korzystały z humoru. Moim zadaniem było uporządkowanie pomysłu, dobranie ujęć i przełożenie energii zespołu na film, który nadal wyglądał spójnie i profesjonalnie.
Film konkretnej nieruchomości może prezentować ofertę. Wywiad buduje wiarygodność. Humorystyczna rolka może pokazać osobowość zespołu i dotrzeć do osób, które nie zatrzymałyby się przy klasycznym ogłoszeniu.
Rezydencja z antykami. Klimat ważniejszy niż schemat

Jedną z najbardziej charakterystycznych realizacji był dom wypełniony antykami. Żeby podkreślić jego styl, agenci wynajęli nawet klasycznego Mercedesa. Film miał wykorzystać ten retro charakter, ale jednocześnie pozostać dynamiczny i dobrze działać jako rolka.
Na miejscu pojawiło się ograniczenie, którego agenci wcześniej nie znali. Posiadłość graniczyła z bazą wojskową, a w tej lokalizacji nie mogliśmy wykonać zaplanowanych ujęć z drona.
Zamiast rezygnować z realizacji, oparłem film na dynamicznych ujęciach z ziemi, ruchu kamery, detalach i przejściach pomiędzy wnętrzami. Gotowy materiał został zbudowany tak, aby brak drona nie tworzył wrażenia, że czegoś w nim brakuje.
Publikacja domu z antykami osiągnęła około 15,7 tys. wyświetleń na TikToku oraz około 36 tys. na Facebooku.
Włynkówko. Dynamiczna rolka i zmiana pory roku z pomocą AI

Przy domu we Włynkówku zależało mi na płynnym prowadzeniu odbiorcy przez nieruchomość. Wykorzystałem dynamiczne przejścia, zmiany tempa i ujęcia, które pozwalały zachować energię filmu bez zamieniania prezentacji w przypadkowy zestaw efektów.
Zdjęcia realizowaliśmy zimą, przy szarej aurze. Otoczenie domu nie pokazywało więc potencjału, jaki ma w cieplejszej części roku. W postprodukcji wykorzystałem AI do zmiany pogody i pory roku w wybranych fragmentach, tak aby wizualnie zasugerować, jak przestrzeń może wyglądać wiosną lub latem.
Nie chodziło o zastąpienie rzeczywistego materiału sztucznym obrazem. Efekt AI był dodatkowym narzędziem narracyjnym, które pozwoliło pokazać odbiorcy inną możliwą odsłonę otoczenia przy zachowaniu właściwej prezentacji samej nieruchomości.
Materiał z Włynkówka osiągnął około 18,8 tys. wyświetleń na Facebooku.
Droższa oferta, ale bez sztywnego tonu
Przy jednym z droższych domów pod Słupskiem zespół zdecydował się na zupełnie inne podejście. W prezentacji pojawił się humorystyczny motyw z tańczącymi agentami.
Taki pomysł łatwo mógłby wyglądać przypadkowo, gdyby został dodany do filmu bez planu. Dlatego trzeba było połączyć lekki charakter scen z prezentacją samego domu i utrzymać materiał w spójnym rytmie.
Ta rolka osiągnęła około 72,6 tys. wyświetleń na TikToku oraz około 57,5 tys. na Facebooku.
Powstawały też lżejsze materiały niezwiązane bezpośrednio z jedną ofertą. „Nieporadnik agenta nieruchomości” osiągnął około 14,7 tys. wyświetleń na Facebooku. Tego typu treści pozwalały pokazać osobowość zespołu, zamiast zamieniać profil wyłącznie w katalog ofert.
Wywiady z klientami. Najbardziej osobisty materiał
Innym zadaniem było przygotowanie filmu opartego na wypowiedziach klientów Centrum Nieruchomości. Zamiast serii krótkich rekomendacji poprowadziłem materiał bardziej dokumentalnie, jako jedną spójną historię.
Wypowiedzi klientów miały pokazać działalność biura z perspektywy osób, które naprawdę z nim współpracowały. Po otrzymaniu filmu Klaudia była bardzo poruszona. Podczas późniejszego spotkania mówiła, że był to prawdopodobnie najlepszy film, jaki do tej pory mieli.
Publikacja z wywiadami osiągnęła około 19,6 tys. wyświetleń na Facebooku.
Kreatywność zespołu wymaga równie szybkiej reakcji po drugiej stronie
Największym wyzwaniem przy tych realizacjach była dynamika. Agenci są bardzo aktywni i kreatywni, a część pomysłów pojawiała się spontanicznie. Musiałem szybko ocenić, co da się zrealizować, uporządkować koncepcję i przełożyć ją na konkretne sceny.
Do tego dochodziły warunki, na które nie mieliśmy wpływu. Nie zawsze trafialiśmy na słońce, czasem trzeba było szukać mniej oczywistych kadrów, zmieniać kolejność pracy albo wykorzystać krótkie momenty lepszego światła.
Z czasem przy kolejnych realizacjach zbudowało się duże zaufanie. Przy dłuższych realizacjach agenci potrafili zostawić mnie samego w nieruchomości i jechać załatwiać kolejne sprawy. Nie potrzebowali kontrolować każdego kadru ani prowadzić mnie przez listę ujęć.
Wyniki publikacji
Poszczególne materiały osiągały różne wyniki na różnych platformach. Nie sumuję ich, ponieważ ta sama osoba mogła zobaczyć materiał więcej niż raz albo na kilku kanałach.
Liczby pokazują, że także bardziej nieszablonowe materiały potrafiły znaleźć odbiorców. Nie są jednak dowodem, że sama liczba wyświetleń przekłada się na sprzedaż nieruchomości. Wartością takiego podejścia jest przede wszystkim możliwość korzystania z różnych formatów do różnych celów.
Od pojedynczej realizacji do zaufania
Najlepszym podsumowaniem tej serii realizacji nie jest jeden film. Po pierwszej realizacji pojawiały się kolejne projekty, a przy bardziej wymagających nieruchomościach Centrum Nieruchomości ponownie sięgało po moje wsparcie.
Klaudia wielokrotnie zwracała uwagę na jakość nagrań, dynamikę montażu, muzykę, kreatywność oraz samodzielność podczas zdjęć. Z mojego punktu widzenia właśnie ta samodzielność była kluczowa. Zespół miał dużo pomysłów, ale nie musiał pilnować ich technicznego przełożenia na film.
Jeden kierunek komunikacji może łączyć prezentacje ofert, wywiady, humor, materiały wizerunkowe i nowe rozwiązania wizualne. Najważniejsze jest to, żeby każdy format miał własne zadanie i nadal pasował do charakteru marki.
Jeżeli chcesz zobaczyć różne krótkie formaty wykorzystywane w takich realizacjach, przejdź również do strony Rolki i social media.